Zanim pójdziesz do stomatologa

ów. Wyrastają jako ostatnie, do tego mogą rosnąć etapami, lub nie wyrosnąć wcale, a dla wielu ludzi takie "ząbkowanie" jest bardzo bolesne i utrudnia normalne funkcjonowanie. Bardzo często trzeba ósemki po prostu usunąć - mało te

Dodane: 12-11-2016 06:04
Zanim pójdziesz do stomatologa

Problematyczne ósemki

Ósemki to bardzo kłopotliwe zęby - o tym przekonało się już wielu. Wychodzi na to, że nie są nam te zęby do niczego potrzebne, a mogą być powodem poważnych problemów. Wyrastają jako ostatnie, do tego mogą rosnąć etapami, lub nie wyrosnąć wcale, a dla wielu ludzi takie "ząbkowanie" jest bardzo bolesne i utrudnia normalne funkcjonowanie.
Bardzo często trzeba ósemki po prostu usunąć - mało tego, że same psują się szybciej od innych zębów, to jeszcze mogą nam "poprzesuwać" pozostałe zęby i zwiększyć ich podatność na próchnicę. Jeżeli nie ma miejsca na dodatkowe zęby w szczęce, mogą uszkodzić policzki - ogólnie nic przyjemnego i same kłopoty.
Jeżeli nie chcemy problemów z ósemkami, możemy już usunąć ich zawiązki (są widoczne na zdjęciach RTG), a jeśli już mamy z tym problem - koniecznie trzeba udać się do dentysty na zabieg ekstrakcji zęba - nie warto cierpieć!


Leczenie prywatne

Prywatnie czy publicznie? Leczenie u dentysty może być drogie w prywatnych przychodniach dlatego część ludzi korzysta z publicznej opieki zdrowotnej. Ma to jednak swoje wady, często dentyści obsługujący klientów z kasy chorych mają przestarzały sprzęt, a lista dofinansowanych zabiegów i materiałów jest dość mała.

Licząc na leczenie w najnowszych standardach niestety trzeba udać się do dobrej prywatnej poradni dentystycznej. Co prawda wydamy więcej, ale w perspektywie czasu oszczędzimy sobie na kolejnych wizytach i prawdopodobnie bólu. Oczywiście są wyjątki od reguły w obu przypadkach.


Jak wyleczyć paradontozę?

Bardzo ważna jest właściwa higiena jamy ustnej - powstający kamień zębowy może być przyczyną rozwinięcia się zapalenia przyzębia.

Można zapobiegać paradontozie, jednak jeśli już się zdarzy nie lekceważmy objawów i idźmy do stomatologa. Przy łagodnych zmianach wystarczy po prostu usunięcie kamienia nazębnego - nie jest to ani skomplikowane, ani bolesne. Jednak jeżeli stan zaawansowania choroby jest już znaczny, to to nie wystarczy.

Wtedy stomatolog musi wykonać zabieg tak zwanego kiretażu. W skrócie polega to na oczyszczeniu powierzchni korzenia i uzupełnienia ubytków kostnych za pomocą specjalnych wypełnień. Taki zabieg z pewnością będzie kosztowniejszy, niż po prostu usunięcie kamienia nazębnego, nie warto więc czekać z paradontozą na ostatnią chwilę.